Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.
Karaibskie plany Pentagonu do 2028 roku
- Home
- Karaibskie plany Pentagonu do 2028 roku
Karaibskie plany Pentagonu do 2028 roku
Dokumenty kontraktowe Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, do których dotarł The Intercept, wskazują na plany utrzymania znacznej obecności wojskowej USA na Karaibach co najmniej do listopada 2028 roku. Informacje te pojawiają się w kontekście wzmożonych napięć z Wenezuelą i największej koncentracji amerykańskich sił morskich w regionie od czasów zimnej wojny. Dokumenty szczegółowo opisują wieloletnie kontrakty na dostawy żywności dla żołnierzy stacjonujących w Portoryko, sugerując długoterminowe zaangażowanie.
Kluczowym dowodem są plany Agencji Logistyki Obronnej (DLA) dotyczące regularnych dostaw „świeżego chleba i wypieków” dla personelu w strefie Portoryko w latach 2025-2028. Harmonogram obejmuje dziesiątki tysięcy funtów produktów, takich jak bułeczki miodowe, tortille pszenne czy bułki do hamburgerów, przeznaczonych dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych, włącznie z Korpusem Piechoty Morskiej i Strażą Przybrzeżną. Analitycy podkreślają, że skala i czas trwania zamówienia przekraczają typowe, krótkoterminowe logistyczne potrzeby ćwiczeń.
Kontekst strategiczny: Największa flota od zimnej wojny
Plany logistyczne korespondują z bezprecedensowym wzmocnieniem militarnej obecności USA na Karaibach, które rozpoczęło się w lecie. W regionie operuje obecnie flota licząca około 15 tysięcy żołnierzy, na czele z lotniskowcem USS Gerald R. Ford – najnowocześniejszą jednostką tej klasy, zdolną do przenoszenia ponad 75 samolotów. W skład zgrupowania wchodzą również niszczyciele rakietowe, okręty desantowe i zaopatrzeniowe, a także okręt podwodny o napędzie atomowym.
Rozbudowa ta jest oficjalnie powiązana z „Operacją Southern Spear” – ofensywną kampanią antynarkotykową, która według sekretarza obrony Pete’a Hegsetha ma na celu „eliminację terrorystów narkotykowych z naszej półkuli”. W jej ramach amerykańskie siły przeprowadziły ponad 20 ataków na statki podejrzane o przemyt, w wyniku których zginęło ponad 80 cywilów. Administracja potajemnie zaklasyfikowała te działania jako „niemiędzynarodowy konflikt zbrojny” z udziałem około 24 karteli, włączając w to domniemany Cártel de los Soles, który miałby być kierowany przez przywódcę Wenezueli Nicolása Maduro.
Punkty zapalne: Ćwiczenia przy granicy Wenezueli
Dokumenty DLA wymieniają konkretne lokalizacje w Portoryko, gdzie mają trafiać dostawy, co rzuca światło na kluczowe bazy. Należą do nich m.in. Baza Lotnicza Gwardii Narodowej Muñiz, Fort Buchanan oraz – co szczególnie znaczące – Baza Morska Roosevelt Roads. Ten dawny obiekt z czasów zimnej wojny, zamknięty w 2004 roku, został ponownie wymieniony jako aktywna baza Korpusu Piechoty Morskiej. Położona około 800 kilometrów od wybrzeży Wenezueli, baza gościła na początku listopada samoloty i około 4500 żołnierzy piechoty morskiej.

Najbardziej wymownym wskaźnikiem działań ofensywnych jest identyfikacja 22. Ekspedycyjnej Jednostki Piechoty Morskiej (22nd MEU). W dokumentach logistycznych jej kod DoDAAC (M20179) został początkowo błędnie przypisany do fikcyjnego USS Hiroshima z uniwersum Star Treka. Jednostka ta jest obecnie zaangażowana w ćwiczenia w Trynidadzie i Tobago, wyspiarskim państwie położonym zaledwie kilka kilometrów morskich od Wenezueli. Prezydent Maduro określił te manewry jako „nieodpowiedzialne” i stanowiące zagrożenie dla pokoju w regionie.
Eksperci o długoterminowych zamiarach
Analitycy, którzy zapoznali się z dokumentami, interpretują je jako wyraźny sygnał długoterminowych zamiarów Pentagonu. Mark Cancian z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), były urzędnik ds. zamówień obronnych, stwierdził dla The Intercept: „Czas trwania zamówienia i skala przedsięwzięcia zdają się wskazywać, że operacje te będą kontynuowane na obecnym poziomie przez kilka kolejnych lat. Oznacza to, że Marynarka Wojenna utrzyma dużą obecność na Karaibach, znacznie przekraczającą tę z ostatnich lat”.
Inny były urzędnik Departamentu Obrony, wypowiadający się anonimowo, zasugerował, że dokumenty otwierają pytanie o eskalację: „Ludzie będą się zastanawiać, czy oznacza to eskalację od ataków na przemytników do kampanii wenezuelskiej, niezależnie od jej ostatecznej formy”. Gabe Murphy z bezpartyjnej organizacji Taxpayers for Common Sense podkreślił, że sama obecność wojsk stwarza wysokie ryzyko incydentu: „Ryzyko eskalacji, szczególnie między USA a Wenezuelą, jest wysokie, nawet jeśli administracja nie ma takiego zamiaru”.
Reakcje i milczenie administracji
W odpowiedzi na pytania The Intercept, rzecznik Dowództwa Południowego (SOUTHCOM) odmówił komentarza, powołując się na bezpieczeństwo operacyjne: „Ze względów bezpieczeństwa operacyjnego nie ujawniamy szczegółowych informacji operacyjnych na temat przemieszczania i lokalizacji zasobów, jednostek i wojsk”. Również rzecznik Białego Domu, Taylor Rogers, oraz rzecznik Pentagonu, Kingsley Wilson, nie odpowiedzieli na szczegółowe zapytania dotyczące planów ataku na Wenezuelę, opcji przedstawianych prezydentowi Trumpowi ani długoterminowych kontraktów logistycznych.
Tymczasem na linii politycznej dochodzi do mieszanych sygnałów. Prezydent Trump publicznie sugerował możliwość rozmów z Maduro, który z kolei wyraził gotowość do spotkania. Jednocześnie Trump potwierdził upoważnienie CIA do tajnych operacji w Wenezueli, nie wykluczył inwazji i stwierdził, że „dni Maduro jako prezydenta są policzone”. Według dwóch anonimowych urzędników rządowych, Pentagon przedstawił Trumpowi różne militarne opcje działania przeciwko Wenezueli.
Plany logistyczne ujawnione w dokumentach, wskazujące na obecność wojsk do końca potencjalnej drugiej kadencji Donalda Trumpa, sugerują, że Karaiby pozostaną kluczowym teatrem działań amerykańskiej armii niezależnie od krótkoterminowych politycznych deklaracji. Skala przygotowań, od zaopatrzenia w żywność po rozmieszczenie elitarnych jednostek, pokazuje determinację w utrzymaniu zdolności do szybkiej i długotrwałej projekcji siły u wybrzeży Ameryki Południowej.
- Podziel się
