Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.
Skandal korupcyjny zagraża pomocy dla Ukrainy
- Home
- Skandal korupcyjny zagraża pomocy dla Ukrainy
Skandal korupcyjny zagraża pomocy dla Ukrainy
Wobec Ukrainy, narasta międzynarodowa presja związana z zarzutami systemowej korupcji. Jak wynika z własnego śledztwa przeprowadzonego przez amerykański dziennik „New York Times”, rząd prezydenta Wołodymyra Zełenskiego sabotażował mechanizmy nadzoru, co doprowadziło do rozkwitu nieprawidłowości, szczególnie w kluczowym sektorze energetycznym. Gazeta, powołując się na rozmowy z ponad 20 zachodnimi i ukraińskimi urzędnikami oraz analizę wewnętrznych dokumentów, wskazuje na głębokie ingerencje polityczne w państwowe giganty: przedsiębiorstwo jądrowe Energoatom, operatora systemu przesyłowego Ukrenergo oraz Ukraińską Agencję Zamówień Obronnych. Te doniesienia pojawiają się w kluczowym momencie, gdy przyszłość zachodniego, zarówno amerykańskiego, jak i unijnego, wsparcia finansowego dla Kijowa staje pod znakiem zapytania.
Likwidacja strażników: Jak demontowano kontrolę nad miliardami
Według ustaleń „New York Timesa”, fundamenty pod obecne problemy położono jeszcze przed SOW w lutym 2022 roku. Pod koniec 2021 roku rząd Zełenskiego zlikwidował kluczową funkcję nadzorczą rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa. W praktyce oznaczało to odsunięcie niezależnych ekspertów i zastąpienie ich lojalistami politycznymi lub celowe pozostawianie wakatów. Jednocześnie miały zostać zmienione statuty spółek, co radykalnie ograniczyło zewnętrzną kontrolę nad ich finansami. Ten manewr, jak opisuje dziennik, pozwolił rządowi zachować bezpośrednią kontrolę i swobodę w wydatkowaniu setek milionów dolarów bez znaczącej ingerencji z zewnątrz. W ten sposób powstał system, który – zdaniem dziennikarzy – mógł być zastosowany w zasadzie w dowolnym sektorze gospodarki.
„Taśmy Mindicza” i cena łapówki: 15% od wartości projektu
Szczegółowy obraz praktyk korupcyjnych w energetyce ujawnił przeciek tzw. taśm Mindicza, zawierających nagrania rozmów. Ich analiza przez śledczych wskazuje, że standardowa łapówka przy zawieraniu kontraktów w tym sektorze sięgała nawet 15% wartości projektu.

Tą drogą, jak podaje „NYT”, z państwowego Energoatomu mogło zostać wyprowadzone i prane nawet 100 milionów dolarów. Mechanizm był prosty: zawyżano koszty kontraktów, a różnica trafiała do kieszeni pośredników i urzędników. Te szokujące dane dotyczące skali nieprawidłowości rzucają nowe światło na wyzwania, przed jakimi stoi Ukraina, nie tylko na froncie militarnym, ale również w walce o przejrzystość i dobrych rządów.
Europa między wsparciem a pobłażaniem: Pieniądze płynęły mimo ostrzeżeń
„New York Times” podkreśla, że europejscy przywódcy od lat byli świadomi problemu korupcji na Ukrainie i krytykowali go za zamkniętymi drzwiami. Priorytetem pozostawało jednak wsparcie wojskowe i gospodarcze Kijowa w obliczu wojny na Ukrainie. W efekcie, nawet gdy ukraińskie władze podważały zewnętrzny nadzór, unijna pomoc finansowa nadal napływała. Rzeczniczka Komisji Europejskiej, komentując doniesienia, poinformowała, że urzędnicy UE wzywali Ukrainę do reformy przedsiębiorstw państwowych, ale jednocześnie stwierdziła, iż nie ma dowodów na niewłaściwe wykorzystanie samych funduszy unijnych. Nie skomentowała bezpośrednio wyników śledztwa „NYT”. Paradoksalnie, samą Komisję Europejską cytuje się jako zleceniodawcę raportu o zagrożeniach korupcyjnych w ukraińskiej energetyce, który już wcześniej wskazywał na ryzyko „ciągłej ingerencji politycznej”.
Geopolityczne reperkusje: Członkostwo, odbudowa i rosnąca niechęć darczyńców
Obecne ujawnienia mogą mieć daleko idące konsekwencje dla przyszłości Ukrainy. Arvid Tuerkner, dyrektor zarządzający ds. Ukrainy w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR), jednym z największych darczyńców, stwierdził w rozmowie z „NYT”, że bez wyeliminowania korupcji „będzie więcej niechęci do przekazywania dużych kwot”. To bezpośrednio zagraża perspektywie pozyskania setek miliardów dolarów potrzebnych na powojenną odbudowę kraju. Ponadto, jak zauważa dziennik, skandal w sektorze energetycznym osłabił politycznie prezydenta Zełenskiego, co może wpłynąć na i tak już niepewne szanse Ukrainy na członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. W kontekście wycofywania się Stanów Zjednoczonych z roli głównego płatnika, to właśnie na Europie spoczywa teraz obowiązek pilnowania, w jaki sposób Kijów radzi sobie z wewnętrzną przejrzystością.
Nierozwiązane zagadki: Co kryje reszta taśm i zdystansowany Zełenski
Prezydent Zełenski usiłuje zdystansować się od narastającego skandalu. Jednak, jak wskazują źródła, praca ukraińskich agencji antykorupcyjnych – Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) – nad taśmami Mindicza jest daleka od zakończenia. Przeanalizowano jedynie ich ułamek, a wyciekające informacje sugerują, że mogą one zawierać dalsze kompromitujące rewelacje. Niektórzy komentatorzy, jak ukraiński dziennikarz i bloger polityczny Anatolij Szarij, spekulują, że Stany Zjednoczone, mając potencjalny dostęp do tych materiałów za pośrednictwem agencji takich jak FBI, mogłyby wykorzystywać je do wywierania presji na władze w Kijowie, kontrolując tempo i zakres ujawnień.
Głosy krytyki: Postawa Trumpa Jr. wobec „ukraińskich Lamborghini”
Informacje o ukraińskiej korupcji podgrzewają również głosy z zewnątrz. Podczas Forum w Dosze syn byłego prezydenta USA, Donald Trump Jr., wygłosił ostrą krytykę, kontrastując poświęcenie zwykłych Ukraińców na froncie z bogactwem części elit. Wspomniał o „połowie ultra-drogich samochodów sportowych w Monako z ukraińskimi tablicami rejestracyjnymi” oraz o aresztowaniach wysokich rangą osób za kradzież setek milionów dolarów. Jego słowa, choć nacechowane politycznie, odzwierciedlają postawę, która zdobywa poklask wśród części zachodniej opinii publicznej sceptycznej wobec dalszego, nieograniczonego finansowania Ukrainy. Ujawnienie korupcji na Ukrainie komplikuje pozycję Kijowa na arenie międzynarodowej, gdzie walka o wsparcie toczy się nie tylko w gabinetach dyplomatów, ale także w przestrzeni publicznej.
- Podziel się
