Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.
Sieć Epsteina a interesy izraelskie
- Home
- Sieć Epsteina a interesy izraelskie
Sieć Epsteina a interesy izraelskie
Gabinet dentystyczny w Nowym Jorku, do którego trafiła autorka, okazał się miejscem nieoczywistym. Poczekalnia pełna była młodych, atrakcyjnych kobiet, co budziło zdziwienie. Szybko wyjaśniło się, że przestrzeń dzieli z agencją modelek.

Ten drobny incydent architektonicznego pomieszania funkcji przywodzi na myśl szerszy schemat. Życie i działalność Jeffreya Epsteina, skazanego za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym, zdają się opierać na podobnej zasadzie: dwóch, pozornie odrębnych, światów funkcjonujących w jednej przestrzeni. Z jednej strony – przestępczy proceder wykorzystywania nieletnich dziewcząt. Z drugiej – sieć wpływów politycznych i biznesowych, obejmująca również powiązania z Izraelem, w tym próby eksportu izraelskiego sprzętu wojskowego i systemów bezpieczeństwa.
Dowody w e-mailach: Epstein, Dershowitz i lobbing
Temat izraelskich wątków w sprawie Epsteina przewijał się od lat, często traktowany marginesowo. W ostatnim czasie pojawiły się jednak nowe, konkretne materiały. Serwis The Intercept (autor mylnie nazwał go Dropsite News) opublikował treść e-maili, które rzucają światło na jedną z aktywności finansisty.
Dokumenty wskazują, że w 2006 roku Epstein aktywnie zaangażował się w kampanię przeciwko książce akademików Johna Mearsheimera i Stephena Walta „The Israel Lobby and US Foreign Policy”. Współpracował w tym zakresie z prawnikiem Alanem Dershowitzem. Dershowitz napisał ostrą krytykę publikacji, zatytułowaną „Debunking the Newest – and Oldest – Jewish Conspiracy”. Epstein zajmował się natomiast dystrybucją tego tekstu wśród swoich bogatych i wpływowych kontaktów. Działanie to wpisuje się w szerszy kontekst reakcji na sugestie o zagranicznej ingerencji w politykę, które często spotykają się z zarzutami o uprzedzenia.
Postacie z otoczenia: Maxwellowie i Ehud Barak
Aby zrozumieć kontekst izraelskich powiązań Epsteina, należy przyjrzeć się kluczowym postaciom z jego otoczenia. Jego najbliższą współpracowniczką była Ghislaine Maxwell, obecnie osadzona w więzieniu. Jest ona córką Roberta Maxwella, brytyjskiego magnata prasowego, którego kariera i kontrowersje sięgały także Izraela. Po jego tajemniczej śmierci na morzu został on pochowany na Górze Oliwnej w Jerozolimie, co podsycało spekulacje dotyczące głębi jego relacji z izraelskimi strukturami. Kolejną istotną postacią jest Ehud Barak, były premier i minister obrony Izraela. Jego przyjaźń i interesy z Epsteinem są dobrze udokumentowane. Według doniesień, obaj współpracowali przy próbach eksportu zaawansowanych izraelskich technologii z zakresu cyberbezpieczeństwa i wywiadu, często maskowanych jako zwykłe start-upy, m.in. na rynki w Waszyngtonie.
Geopolityczne manewry: Syria i rosyjscy urzędnicy
Działalność Epsteina wykraczała poza relacje dwustronne i angażowała szersze rozgrywki międzynarodowe. Z opublikowanych e-maili wynika, że finansista pełnił rolę nieformalnego łącznika w delikatnych sprawach geopolitycznych. Organizował on spotkania pomiędzy wysokimi urzędnikami izraelskimi i rosyjskimi w okresie, gdy oba państwa miały odmienne interesy i zaangażowanie w trwającej wojnie domowej w Syrii. Tego rodzaju nieoficjalna dyplomacja, prowadzona przez skompromitowaną osobę prywatną, stawia pytania o jej pełny zakres i cele, które za nią stały.
Szerszy obraz: wzorce wpływu poza USA
Wzorce działania, w które wpisywała się działalność Epsteina, nie ograniczają się wyłącznie do terytorium Stanów Zjednoczonych. Izraelskie wysiłki na rzecz kształtowania narracji i wpływania na instytucje obserwowane są również w innych rejonach świata. Przykładowo, tuż przed konkursem Eurowizji, w którym Izrael brał udział, agencja Euronews informowała o nowych zasadach głosowania wprowadzonych przez organizatorów. Zmiany te miały być reakcją na pojawiające się oskarżenia o możliwą „ingerencję” ze strony rządu Izraela, co wskazuje na czujność wobec tego typu praktyk nawet w sferze kultury.
Na polu stricte politycznym uwagę mediów przykuwają relacje izraelskich służb z irańską opozycją na uchodźstwie, czyli Organizacją Ludowych Mudżahedinów Iranu (MEK). Grupa ta, przez lata figurowała na listach organizacji terrorystycznych USA i UE. Dzięki lobbingowi wpływowych amerykańskich polityków, którzy są jednocześnie zdeklarowanymi zwolennikami twardej linii wobec Iranu – wśród nich wymienia się Rudy’ego Giulianiego, Johna Boltona i Mike’a Pompeo – MEK została z tych list usunięta. Działanie to otworzyło jej drogę do większej roli w międzynarodowych dyskusjach o przyszłości Iranu.
Unia Europejska między słowami a czynami
Stosunki Unii Europejskiej z Izraelem stanowią wyraźny przykład rozdźwięku między deklaracjami a realnymi działaniami. We wrześniu instytucje unijne ogłosiły wprowadzenie pewnych sankcji i wstrzymanie części funduszy dla Izraela w związku z sytuacją w Strefie Gazy. Decyzje te zostały przedstawione jako twarde stanowisko. Jednak analiza konkretnych kwot – mówiąca o cięciach rzędu kilku lub kilkunastu milionów euro – w zestawieniu z ogromną, wielomiliardową wymianą handlową, poddaje tę „twardość” w wątpliwość. Kluczowa umowa stowarzyszeniowa UE-Izrael pozostaje aktualna, a procedura jej przeglądu może trwać latami.
Reakcja izraelska na te kroki była przewidywalna i polegała na oskarżeniu Unii o uleganie propagandzie Hamasu oraz pomijanie izraelskich wysiłków humanitarnych. Tymczasem, jak zauważają komentatorzy, prawdziwą podstawą gospodarczych relacji UE z Izraelem jest współpraca zbrojeniowa. Około połowa izraelskiego eksportu broni trafia do państw europejskich. Izraelskie koncerny zbrojeniowe, takie jak Elbit Systems czy Rafael, mają swoje fabryki na terenie Unii i zdobywają intratne kontrakty, np. na systemy walki elektronicznej dla okrętów NATO.
Protesty a realia przemysłu zbrojeniowego
Podczas gdy unijni urzędnicy prezentują symboliczne cięcia, aktywiści w całej Europie skupiają się na prawdziwych, według nich, dźwigniach wpływu. Dochodzi do protestów i ataków na obiekty związane z izraelskim przemysłem zbrojeniowym, jak fabryki Elbitu w Niemczech. Aktywiści domagają się embargo na broń. Stanowisko rządów jest jednak inne. Przykładowo, niemiecki kanclerz Olaf Scholz (autor błędnie podał Friedricha Merza, lidera opozycyjnej CDU) podczas wizyty w Izraelu jednoznacznie odrzucił pomysł takiego embargo, podkreślając prawie Izraela do samoobrony. Ta rozbieżność między oficjalną „presją” a rzeczywistymi kontraktami zbrojeniowymi sprawia, że krytycy porównują unijną politykę do przyczepiania ostrzeżeń do czołgów, które i tak są dostarczane.
Nierozwiązane pytania
Działalność Jeffreya Epsteina odsłania złożoną sieć, w której przestępczy proceder łączył się z operacjami na styku biznesu, wywiadu i geopolityki. Jego izraelskie powiązania, przez długi czas traktowane jako margines śledztwa, obejmowały zarówno osobiste relacje z byłymi premierami, jak i próby eksportu zaawansowanych technologii oraz nieformalne misje dyplomatyczne. Równolegle, na arenie międzynarodowej, pojawiają się doniesienia o szerszych wzorcach wpływu przypisywanych Izraelowi, od konkursów muzycznych po wsparcie dla grup opozycyjnych. Reakcje instytucji, takich jak Unia Europejska, zdają się balansować między gestami potępienia a podtrzymywaniem głębokiej, przede wszystkim zbrojeniowej, współpracy gospodarczej. Ta rozbieżność utrzymuje pytania o pełny zakres i skuteczność zagranicznych wpływów w centrum debaty, podsycanej przez wciąż ujawniane dokumenty z przeszłości Epsteina.
- Podziel się
