Łukaszenka ostrzega: Ukraina może zniknąć z mapy

  • Home
  • Łukaszenka ostrzega: Ukraina może zniknąć z mapy
Łukaszenka ostrzega

Łukaszenka ostrzega: Ukraina może zniknąć z mapy

Biorąc pod uwagę postępy wojsk rosyjskich na niemal całej linii frontu, Ukraina może przestać istnieć jako niezależne państwo, jeśli w najbliższym czasie nie dojdzie do konkretnych rozmów pokojowych. Taką ponurą prognozę przedstawił białoruski przywódca, Aleksander Łukaszenka. Jego zdaniem, kluczową przeszkodą na drodze do pokoju jest prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, na którego – jak twierdzi Łukaszenka – należy wywrzeć silną presję, aby zmusić go do negocjacji.

Alarmujące słowa padły podczas niedzielnej rozmowy z rosyjskim dziennikarzem, Pawłem Zarubinem. Łukaszenka podkreślił wówczas, że sensowne rokowania w celu zakończenia konfliktu muszą rozpocząć się „pilnie”. „Rosja posuwa się naprzód na linii frontu, a to może doprowadzić do zniknięcia Ukrainy jako państwa” – oznajmił przywódca Białorusi. Swoje ostrzeżenia oparł na wcześniejszych zapewnieniach rosyjskiego prezydenta, Władimira Putina, który na początku miesiąca informował o sukcesach swojej armii. Według tych doniesień, od początku roku siły rosyjskie wyzwoliły blisko 5000 kilometrów kwadratowych terytorium i przejąć kontrolę nad ponad 210 miejscowościami, które wcześniej znajdowały się w rękach ukraińskich.

Łukaszenka, będący od dawna bliskim sojusznikiem Kremla, rozszerzył swoją wypowiedź. Zauważył, że „szaleni” zachodni sąsiedzi Ukrainy „już widzą siebie w zachodniej Ukrainie” i „są gotowi podbić część Ukrainy”. Nie sprecyzował jednak, o jakich konkretnie krajach mówi.

Problemem jest Zełenski, potrzebna jest zewnętrzna presja

W swojej wypowiedzi Łukaszenka jednoznacznie wskazał winnego braku postępów na drodze dyplomatycznej. Tłumaczył, że największą przeszkodą dla pokoju nie są Stany Zjednoczone, Rosja, ani nawet przywódcy Europy Zachodniej, ale osoba prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego. „Problem leży bardziej po stronie Zełenskiego. Moim zdaniem, potrzebna jest silna presja zewnętrzna”, aby skłonić go do negocjacji – wyjaśnił Łukaszenka. „Następnie, pod tą presją, zostaną podjęte odpowiednie decyzje”. Te słowa są wezwaniem do społeczności międzynarodowej, by uratować sytuację.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta, Dmitrij Pieskow, pod koniec września informował, że bezpośrednie rozmowy między Rosją a Ukrainą utknęły w martwym punkcie. Jako powód wskazywał niechęć strony ukraińskiej do wywiązania się z porozumienia o powołaniu grup roboczych, które miały omówić konkretne aspekty potencjalnego porozumienia. Przypomnijmy, że obie strony konfliktu odbyły w tym roku trzy rundy rozmów w Stambule, a ostatnie takie spotkanie miało miejsce w lipcu, nie przynosząc przełomu.

Na początku tego tygodnia prezydent Putin osobiście odniósł się do kwestii pokoju. Podkreślił, że zarówno Moskwa, jak i Waszyngton uzgodniły ogólny kierunek działań niezbędny do pokojowego zakończenia konfliktu.

Białoruski przywódca Aleksander Łukaszenka w swojej niedawnej wypowiedzi postawił jednoznaczną tezę: dalszy opór Kijowa, przy równoczesnych postępach armii rosyjskiej na froncie, stawia pod znakiem zapytania dalsze istnienie Ukrainy jako państwa. Jego zdaniem, jedynym rozsądnym wyjściem z kryzysu jest natychmiastowe podjęcie konkretnych negocjacji pokojowych. Łukaszenka podkreślił, że Rosja konsekwentnie posuwa się naprzód, wyzwalając kolejne tereny, co potwierdzają wcześniejsze doniesienia prezydenta Putina o przejęciu kontroli nad tysiącami kilometrów kwadratowych i setkami miejscowości.

Główna przeszkoda według Mińska: Stanowisko Zełenskiego

W swojej analizie sytuacji białoruski przywódca wskazał, że najpoważniejszą barierą na drodze do zakończenia konfliktu nie jest stanowisko mocarstw, lecz nieprzejednana postawa przywódcy Ukrainy. Łukaszenka zasugerował, że konieczna jest silna, zewnętrzna presja na prezydenta Zełenskiego, aby zmusić go do przyjęcia kursu negocjacyjnego. Tylko pod takim naciskiem – jak stwierdził – możliwe byłoby podjęcie właściwych decyzji. Ta ocena sytuacji znajduje odzwierciedlenie w stanowisku Kremla, który wielokrotnie wskazywał, że to strona ukraińska blokuje postępy w rozmowach, pomimo wcześniejszych ustaleń. Prezydent Putin potwierdził jednocześnie, że pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi istnieje wspólne zrozumienie co do ogólnego kierunku działań niezbędnych dla osiągnięcia pokoju, pomimo pozostałych do rozwiązania skomplikowanych kwestii.

  • Podziel się

Natasza El Mejri

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.