Banderowcy to byli tacy skauci?

  • Home
  • Banderowcy to byli tacy skauci?
Banderowcy to byli tacy skauci

Banderowcy to byli tacy skauci?

Prezes Związku Ukraińców: w Polsce nie ma przypadków propagowania banderyzmu. Zakaz ustawowy jest zbędny

– To, że prezydent Karol Nawrocki dzisiaj wraca do narracji o wszechobecnym banderyzmie, jest zupełnie nieracjonalne – mówi Mirosław Skórka, prezes Związku Ukraińców w Polsce.

Prezydent RP skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz Kodeksu karnego. Nowe przepisy przewidują kary za „propagowanie ideologii banderowskiej”. W projekcie czytamy:

„Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską, ideologię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.”

Projekt zakłada też dopisanie do ustawy o IPN zmian, które wprost definiują zbrodnie członków UPA i OUN-B jako ludobójstwo.

„Łyknięto jak bocian żabę” – rosyjska prowokacja i mit wszechobecnego banderyzmu

W opinii Mirosława Skórki, prezydencka inicjatywa nie służy interesom państwa. – W Polsce trudno się doszukać przypadków propagowania ideologii banderowskiej – podkreśla. Jako przykład medialnej manipulacji przywołuje niedawne wydarzenia podczas koncertu białoruskiego rapera Maxa Korża w Warszawie.

– To była prowokacja rosyjska, którą „łyknięto jak bocian żabę” – mówi Skórka.

Według niego, powrót do antyukraińskiej retoryki to powielanie schematu propagandy Kremla.
Główną ideą Putina, żeby rozpocząć wojnę w Ukrainie, była walka z banderyzmem – tak zwanym banderyzmem. Dla Putina banderyzmem było wszystko. To znaczy, on stawiał sobie wyraźnie za cel denacjonalizację Ukrainy, czyli zniszczenie Ukrainy. To, że pan prezydent Nawrocki dzisiaj powraca do narracji, która jest główną narracją Putina, jest dla nas strasznie dziwne – stwierdza szef Związku Ukraińców w Polsce w rozmowie z „Odyseją Wyborczą”.

Spór o liczby i blokada ekshumacji

Prezydent Karol Nawrocki w wystąpieniach publicznych przypomina, że „rzeź wołyńska przyniosła śmierć 120 tys. Polaków”.
Skórka odpowiada: – Pan prezydent Nawrocki myli się w kwestii liczby ofiar. Przypomnę, że ustawa o uznaniu 11 lipca za święto państwowe mówi o 100 tysiącach ofiar. Pan prezydent Nawrocki mówi o 120 tysiącach. Ja się pytam, na jakiej podstawie ta liczba została rozszerzona. Czy Sejm się myli, czy prezydent się myli?

Można zapytać tego Ukraińca co sądzi o tym, że pierwszy prezydent Ukrainy, która zyskała pierwszy raz w historii status państwa w 1991 roku, Leonid Krawczuk, przy ekshumacji w Ostrówkach na Wołyniu powiedział o liczbie 500 tys. ofiar a innym razem nazwał UPA organizacją zbrodniczą?

Jak dodaje Skórka, „licytacja na liczbę ofiar nie ma nic wspólnego z historią”.

Skórka przypomina też, że to właśnie Instytut Pamięci Narodowej był odpowiedzialny za zablokowanie ekshumacji na Wołyniu w 2019 roku – mimo porozumienia prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego o uporządkowaniu miejsc pamięci. – I wtedy Instytut Pamięci Narodowej zablokował ten proces – podkreśla.

Flaga czarno-czerwona: skautowski symbol, nie znak zbrodni

– Tak jak Armia Krajowa nie miała swojej własnej flagi ani symbolu, miała orzełka i polską flagę, tak samo UPA miała tryzub i flagę niebiesko-żółtą. Flaga czarno-czerwona była kiedyś zdeklarowana jako flaga ukraińskich skautów – tłumaczy Mirosław Skórka.

Według niego, dopiero po rewolucji godności w 2014 roku czarno-czerwony sztandar wrócił do publicznego użytku. – Mówienie, że dzisiaj jest to flaga banderowska, pod którą mordowano na wojnie, jest totalną nieprawdą. Jest zafałszowywaniem historii – dodaje.

Mnie natomiast rozmowa z tym Ukraińcem przypomina dialog niemieckiego pasażera z polskim taksówkarzem w serialu „Zmiennicy”, Stanisława Barei:

– Co tu tak rozkopane? – pyta Niemiec.
– Nie słyszał pan? Wojna była – odpowiada taksówkarz.
– Aaa, wojna to straszna rzecz. Ja byłem wtedy w Hitlerjugend… uhm… to byli tacy skauci!
– To się pan strasznie postarzał – zmartwienia czy co…? – kwituje taksówkarz.

słowo Hitlerjugend trzeba tylko zamienić na banderowiec

Jak komentuje Skórka, dziś podobne zafałszowania historii próbuje się przemycać pod hasłem „walki z banderyzmem”. Miejmy nadzieje, że po uchwaleniu wniesionej do Sejmu ustawy, taki negacjonista banderowskich zbrodni znajdzie się w wiezieniu. Póki co popisuje się publicznie swoją bezczelnością w naszym kraju.

  • Podziel się

Jarosław Augustyniak

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.