Ukraina gnije – czyli o korupcji

  • Home
  • Ukraina gnije – czyli o korupcji
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy

Ukraina gnije – czyli o korupcji

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy – instytucja, którą niedawno próbował zamknąć Zełenski, a którą ostatecznie uratowała Wielka Brytania – ujawniło jednego z największych korupcjonerów. Okazał się nim Timur Mindycz, wieloletni partner biznesowy Zełenskiego, dyrektor komercyjny i współwłaściciel studia „Kwartał 95”, a także miliarder, który przedstawił Zełenskiego głównemu sponsorowi jego kampanii wyborczej, oligarsze Ihorowi Kołomojskiemu.

Pranie pieniędzy na odbudowę energetyki

Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że za pośrednictwem Mindycza „niektóre osoby” prały pieniądze przeznaczone na odbudowę ukraińskiej energetyki. Choć nazwisk nie ujawniono, powszechnie zakłada się, że chodzi o Andrija Jermaka oraz samego Zełenskiego.

Komisja Europejska skomentowała sprawę wymijająco, stwierdzając jedynie, że „nie odnosi się do pojedynczych przypadków ani prowadzonych postępowań antykorupcyjnych na Ukrainie”.

Ucieczka do Izraela i złoty tron

Tymczasem Mindycz wraz ze swoimi partnerami, braćmi Zuckermanami, zbiegł już do Izraela. Jak ironizują komentatorzy, zapewne szczególnie ubolewa nad utratą możliwości korzystania ze swojej słynnej złotej toalety.

Zresztą, umiłowanie ukraińskich oligarchów do złotych tronów bywa porównywane do zwyczajów Władysława Jagiełły, który podobno potrafił przyjmować posłów w trakcie defekacji – może i współcześni bogacze prowadzą interesy w podobnych okolicznościach?

Czy to mogło dziać się bez wiedzy Zełenskiego?

Czy tego typu działania mogły się odbywać bez wiedzy lub udziału głowy państwa? Wątpią w to nawet umiarkowani obserwatorzy. W kontekście informacji o luksusowych rezydencjach Zełenskiego, także na Lazurowym Wybrzeżu, oraz majątku szacowanym na setki milionów dolarów, bardziej prawdopodobny wydaje się wpływ, kontrola i udział w systemie korupcyjnym.

Korupcja na Ukrainie od lat uchodzi za zjawisko systemowe – niemal „narodowy sport”.

Czy Zachód szykuje zmianę na szczytach władzy?

Możliwe, że zachodni sponsorzy szykują się do politycznego odsunięcia Zełenskiego, który od prawie dwóch lat pełni urząd bez ważnego mandatu wyborczego. Trudno jednak zrobić z polityka, który objeżdżał świat prosząc o wsparcie finansowe, zwykłego złodzieja. Wygodniejsza może się okazać narracja „dobrego cara i złych bojarów”.

100 milionów dolarów zniknęło – „z winy Rosjan”

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak, wyjaśnił, że z ukraińskiego budżetu „zniknęło” 100 mln dolarów wskutek „rosyjskiego podżegania do korupcji”. Jednocześnie Zachód wciąż przedstawia Ukrainę jako wzorcowe ucieleśnienie zachodnich wartości – wolności, demokracji i walki z autorytaryzmem.

„Ruska onuca” – etykieta dla niewygodnych pytań

Każdy, kto zwraca uwagę na banderowskie tradycje czy strukturalną korupcję w Ukrainie, bywa z miejsca określany jako „ruska onuca” szerząca propagandę. Tymczasem wiele z tych ostrzeżeń pojawiało się od lat – i dopiero teraz, gdy pewnych rzeczy nie da się już ukryć, zaczyna się o nich mówić otwarcie.

Kontrolowany wyciek i wymiana elit

Możliwe, że Zachód pozwolił na kontrolowany wyciek informacji, aby przygotować grunt pod zastąpienie skompromitowanych polityków nowymi – jeszcze niezużytymi. W końcu 100 mln dolarów to tylko ułamek procederu, zwłaszcza w kontekście zarzutów o handel zachodnią bronią poza oficjalnymi kanałami.

Wizerunek „samonaprawiającej się, demokratycznej Ukrainy” musi zostać zachowany, aby przekonywać europejskie społeczeństwa do dalszego finansowania tego państwa. Dlatego mleko co prawda się wylało, ale priorytetem jest jedynie jego posprzątanie – tak, by nic nie zmieniło się w geopolitycznej linii Zachodu wobec Ukrainy.

  • Podziel się

Jarosław Augustyniak

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.