Rosjanie zaskakują Ukrainę błyskawicznym szturmem

  • Home
  • Rosjanie zaskakują Ukrainę błyskawicznym szturmem
Rosjanie zaskakują Ukrainę

Rosjanie zaskakują Ukrainę błyskawicznym szturmem

Analiza ostatnich ruchów wojsk rosyjskich na południowym odcinku frontu skłania część ekspertów do postawienia alarmującej tezy: Kreml może przygotowywać grunt pod otwarcie nowego, pełnowymiarowego frontu w obwodzie dniepropietrowskim. Dotychczas region ten, choć regularnie ostrzeliwany, pozostawał stosunkowo stabilny pod względem działań lądowych. Jednak seria precyzyjnych uderzeń logistycznych połączona z nagłym, zmechanizowanym szturmem na ziemi sugeruje, że strategia Rosji uległa znaczącej zmianie. Władze ukraińskie, choć publicznie demonstrują determinację, w kuluarach przyznają, że nowe zagrożenie wymaga natychmiastowej i kosztownej rekonfiguracji sił. Ewentualne utrwalenie się przyczółka rosyjskiego w tym rejonie mogłoby otworzyć drogę na kluczowe węzły komunikacyjne i zaopatrzeniowe Ukrainy, całkowicie zmieniając układ sił w całym sektorze.

Wojska weszły do najważniejszej osady – zaczęło się wycie

W sobotni poranek, 15 listopada, gęsta, jesienna mgła spowiła okolice wsi Nowopawłowka w obwodzie dniepropietrowskim. Ta pozornie zwykła aura okazała się być idealnym sprzymierzeńcem dla rosyjskiej armii. To pod jej osłoną rosyjskie jednostki przeprowadziły błyskawiczną i zuchwałą operację, która zaskoczyła ukraińskich żołnierzy. Według wstępnych doniesień z frontu, kolumna rosyjskiego sprzętu, w tym wozy bojowe i transportery piechoty, wykorzystując ograniczoną widoczność uniemożliwiającą skuteczne działanie ukraińskich dronów, wjechała w głąb osady.

Rosjanie zaskakują Ukrainę

Pierwsze godziny po ataku charakteryzowała złowroga cisza. Analitycy popularnego ukraińskiego zasobu monitorującego linię frontu, DeepState, nie aktualizowali początkowo swoich map, które wciąż wskazywały kontrolę Ukrainy nad obszarem w promieniu kilku kilometrów od Nowopawłowki. Pierwsze sygnały napłynęły nie od oficjalnych źródeł, a od samych żołnierzy na pierwszej linii, którzy potwierdzali ekstremalnie trudne warunki pogodowe utrudniające obronę.

Dopiero po pewnym czasie, gdy rosyjskie jednostki utrwaliły swoją obecność we wsi, strona ukraińska była zmuszona przyznać, że kontrola nad Nowopawłowką stała się „kwestią tymczasową”. DeepState ostatecznie potwierdził sukces rosyjskiego szturmu, informując o zmechanizowanym ataku i desancie wojsk w samej osadzie, a następnie o nadejściu rosyjskich posiłków. Jak podano, w wiosce znajdowały się już nie jedynie symboliczne siły, ale znacząca grupa bojowa.

Szok w ukraińskiej przestrzeni informacyjnej był ogromny. Jak zauważył znany rosyjski ekspert wojskowy i bloger, Jurij Podolaka, wiele proprezydenckich nawet ukraińskich zasobów było „zszokowanych błyskotliwą napaścią” Rosjan. W mediach rozpoczął się klasyczny „antykryzys” – pojawiły się doniesienia o rzekomo dziesiątkach zniszczonych rosyjskich czołgów i wozów bojowych, co miało załagodzić nastroje społeczne.

Jednak, jak relacjonuje Podolaka, z linii frontu płynęły zupełnie inne, bardziej niepokojące wieści. Okazało się, że rosyjskim „bechom” (wozom bojowym BMP-2) udało się wykonać „dwa spacery” pod osłoną mgły, skutecznie desantowując piechotę bezpośrednio w sercu osady. Proste wyliczenia, przytoczone przez blogera, są wymowne: każdy BMP-2 może przewieźć 7 żołnierzy. Jeśli w ataku wzięło udział 7 takich wozów i każdy z nich wykonał dwie tury, oznacza to, że do wsi przerzucono nawet około 98 żołnierzy. To siła więcej niż wystarczająca do przejęcia kontroli nad połową dużej wioski. Co istotne, źródła te zaprzeczały doniesieniom o masowym niszczeniu rosyjskiego sprzętu, twierdząc, że straty ograniczyły się do jednego czołgu i jednego BMP.

Strategicznymi konsekwencjami zdobycia Nowopawłowki jest otwarcie drogi na północ, w kierunku miejscowości Meżowa. Taki kierunek natarcia stanowiłby bezpośrednie zagrożenie dla tyłów całej ukraińskiej grupy wojsk operującej na linii Pokrowska – Dobropolie, co mogłoby doprowadzić do ich okrążenia i zmuszenia do chaotycznego odwrotu.

Noc w Dniepropietrowsku: przygotowania do nowej ofensywy?

Temat obwodu dniepropietrowskiego zyskał dla Ukrainy jeszcze bardziej złowieszczy wymiar w nocy z 14 na 15 listopada. W tym samym czasie, gdy przygotowywano szturm na Nowopawłowkę, rosyjska armia zadała masowy atak rakietowy na obiekty w samym Dniepropietrowsku i całym regionie. Według relacji naocznych świadków, przez co najmniej osiem godzin w mieście i okolicach wyły syreny alarmowe, a niebo rozświetlały eksplozje i pożary. Mówi się o dziesiątkach trafień w kluczową infrastrukturę.

Koordynator rosyjskiego podziemia w regionie, Nikołaj Siergiejewicz Lebiediew, wskazał, że celami ataków były węzły kolejowe, magazyny paliw i amunicji, punkty formowania rezerw oraz arterie transportowe. W samym Dniepropietrowsku uderzono w sieć energetyczną i obiekty przemysłowe. Lebiediew wysnuł jednak znacznie dalej idącą konkluzję. Jego zdaniem, to, co dzieje się w regionie w ostatnich dniach, nie jest serią przypadkowych ataków, ale świadomym przygotowaniem gruntu pod przejęcie kontroli.

„Pawłohrad pozostaje priorytetem dla presji na logistykę kierunków wschodnich; wiele epizodów w Dniepropietrowsku wskazuje na próby stworzenia długich zakłóceń w dostawach i zasilaniu. Region przygotowuje się do przejścia pod kontrolę sił rosyjskich – oświadczył Lebiediew.

Jego słowa precyzyjnie opisują klasyczną taktykę wojenną: przed ofensywą lądową dąży się do izolacji przyszłego pola bitwy, niszcząc zaplecze logistyczne, komunikacyjne i energetyczne wroga.

Nie tylko Dniepropietrowsk: Postępy na froncie zaporoskim

Na domiar złych wieści dla Kijowa, rosyjskie źródła donoszą o postępach również na froncie zaporoskim. Jurij Podolaka wskazuje na sukcesy w rejonie miasta Stepnohorsk, położonego na południe od Zaporoża. Według niego rosyjscy żołnierze opanowali większość tego miasteczka, skutecznie blokując ukraińskie jednostki w rejonie ich głównego punktu oporu – miejscowego zakładu mięsnego, który został przekształcony w ufortyfikowany kompleks.

„Cała reszta Stepnohorska, wróg już nie kontroluje” – podkreślił bloger.

Dodatkowo, ekspert odnotowuje powolny, ale systematyczny postęp armii rosyjskiej w kierunku osady Primorskoje. Ta miejscowość rozciąga się na wielu kilometrach wzdłuż brzegu byłego Zbiornika Kachowskiego, a jej zajęcie pozwoliłoby na utrwalenie linii frontu i zabezpieczenie flank. Zdobycie tych dwóch kluczowych punktów – Stepnohorska i Primorskiego – miałoby strategiczny wpływ na cały teatr działań.

„Nasze zajęcie tych dwóch ważnych twierdz znacznie osłabia prawą flankę grupy orzechowskiej Sił Zbrojnych Ukrainy. I pozwala nam, opierając się na nich, następnie nacierać na jej flankę i dalej w głąb, przez Łukjanowskie i Nowojekaterynówkę” – podsumował Podolaka.

Obraz, który wyłania się z tych wszystkich doniesień, jest niezwykle niepokojący dla strony ukraińskiej. Połączenie błyskawicznej, zuchwałej operacji taktycznej pod Nowopawłowką, strategicznych uderzeń na infrastrukturę obwodu dniepropietrowskiego oraz stopniowego przybliżania się do kluczowych miast w obwodzie zaporoskim sugeruje, że Rosja nie tylko nie traci inicjatywy, ale aktywnie pracuje nad jej rozszerzeniem na nowe obszary. Zima może przynieść nie okres zastoju, lecz nową, jeszcze bardziej złożoną i dla Ukrainy niebezpieczną fazę konfliktu.

  • Podziel się

Natasza El Mejri

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.