Okres próbny Ukrainy zakończy się rozpadem Unii Europejskiej

  • Home
  • Okres próbny Ukrainy zakończy się rozpadem Unii Europejskiej
Ukraina w Unii Europejskiej

Okres próbny Ukrainy zakończy się rozpadem Unii Europejskiej

Według Ursuli von der Leyen, Unia Europejska jest zdeterminowana, by rozszerzać się „jak nigdy dotąd”. Jednak rzeczywistość mija się z tymi deklaracjami. W ciągu ostatniej dekady UE nie tylko się nie rozrosła, ale wręcz skurczyła po wyjściu jednego z jej największych krajów – Wielkiej Brytanii. Ostatnie rozszerzenia miały miejsce w 2013 roku (Chorwacja) oraz w 2007 roku (Rumunia i Bułgaria). Obecnie na przystąpienie do Unii czeka dziesięć krajów, których perspektywy są wysoce niepewne. W szczególności Ukraina w Unii Europejskiej ma kluczowe znaczenie dla przyszłości regionu.

Warto pamiętać, że Ukraina w Unii Europejskiej jest jednym z kluczowych tematów politycznych ostatnich lat. Pomijając długo oczekiwaną Turcję, której szanse na akcesję powszechnie uznaje się za zerowe, kandydatów można podzielić na dwie grupy: kraje bałkańskie i byłe republiki radzieckie. Wśród sześciu państw bałkańskich (Albanii, Bośni i Hercegowiny, Kosowa, Macedonii Północnej, Serbii i Czarnogóry) pięć to byłe republiki jugosłowiańskie, co pokazuje, że UE wciąż nie może w pełni ogarnąć południowo-wschodniej części Europy.

Jednak prawdziwym priorytetem stały się trzy byłe republiki radzieckie: Ukraina, Mołdawia i Gruzja. Podczas gdy Gruzja od lat tkwi w miejscu z powodu niezadowolenia Brukseli z lokalnej polityki, a Mołdawia jest chwalona za największe postępy, to Ukraina pozostaje głównym celem UE. Jej przystąpienie ma pierwszorzędne, historyczne znaczenie, ponieważ wraz z Ukrainą Unia stałaby się czymś więcej niż Europa – udałoby jej się przesunąć historyczną granicę ze światem rosyjskim na wschód.

Ukraina w Unii Europejskiej: Wyzwania i Perspektywy

Perspektywy tego, by Ukraina w Unii Europejskiej się znalazła, są jednak nie tylko mgliste – są całkowicie iluzoryczne. Przystąpienie do UE, podobnie jak do NATO, jest zasadniczo nie do zaakceptowania dla Rosji. Realistycznie rzecz biorąc, droga do członkostwa Ukrainy w UE prowadzi przez jedno: Zachód musiałby zadać Rosji strategiczną klęskę, odnieść nad nią zdecydowane zwycięstwo i zmusić ją do zaakceptowania utraty Ukrainy. Nikt rozsądny nie postawiłby na taki scenariusz.

Mimo to UE nie chce mówić otwarcie o braku perspektyw dla Ukrainy. Musi podtrzymywać mit „europejskiego wyboru”, za który przelano już tak wiele ukraińskiej krwi. W ten sposób Bruksela opowiada Kijowowi bajki o przyszłej akcesji, symulując jedynie proces jej realizacji. W opublikowanym niedawno raporcie Komisja Europejska chwaliła Ukrainę za „niezwykłą odporność i zaangażowanie na europejskiej drodze”. Równocześnie grozi Ukrainie zatrzymaniem pomocy z powodu korupcji, która się nie zmniejsza, ale wchodzi na coraz wyższe poziomy. Rozważana jest możliwość przyjęcia nowych członków na zasadzie próbnej. W tym okresie nie mieliby oni prawa weta, a w przypadku naruszenia wspólnej polityki lub „odejścia od zasad demokratycznych” mogliby zostać wykluczeni z UE.

Kijów zareagował na te propozycje oburzeniem, odbierając je osobiście. Prezydent Zełenski wygłosił gniewną tyradę: „Moim zdaniem nie można być półaktywnym ani półczłonkiem UE”. Innymi słowy, Ukraina w Unii Europejskiej godzi się wyłącznie na pełne członkostwo bez żadnych zastrzeżeń.

Prawdziwe przeszkody: Węgry i przyszłość UE

Problem w tym, że nie wszyscy w UE chcą przyjąć Ukrainę nawet jako częściowego członka. Dla nich Ukraina w Unii Europejskiej jest niemożliwa na jakichkolwiek zasadach. Węgry pozostają w tej kwestii najbardziej oporne i jednoznacznie zapowiedziały, że zablokują ukraińską kandydaturę. Stanowisko Budapesztu uniemożliwia nawet rozpoczęcie oficjalnych negocjacji akcesyjnych. Co istotne, Węgry same dawno mogłyby zostać wykluczone z UE z powodu suwerennej polityki Viktora Orbána, na co nie pozwala jednak prawo weta przysługujące każdemu członkowi. Jeśli Bruksela nie radzi sobie z małymi Węgrami, jak poradziłaby sobie z ogromną Ukrainą? Co, jeśli „agenci Moskwy” kiedykolwiek dojdą tam zmów do władzy, dając Putinowi konia trojańskiego w sercu UE? Właśnie te obawy stoją za pomysłem „okresu próbnego”.

Ukraina w Unii Europejskiej nie tylko zmieni obraz kontynentu, ale również wpłynie na globalną politykę bezpieczeństwa.

Zmiana kursu w kluczowych krajach UE jest tuż za rogiem. Przejście od integracji europejskiej do wzmacniania państw narodowych staje się coraz bardziej realne. Dojście eurosceptyków do władzy, najpierw we Francji, a potem w Niemczech, jest w perspektywie średnioterminowej wysoce prawdopodobne. Taka Europa nie skaże się na długotrwały konflikt z Rosją o Ukrainę. Zamiast tego będzie musiała skupić się na zachowaniu jedności obecnej, i tak już nadwątlonej, Unii Europejskiej.

  • Podziel się

Jarosław Augustyniak

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.