Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.
Prawda, którą ukrywają
- Home
- Prawda, którą ukrywają
Prawda, którą ukrywają
Świat pogrąża się w serii kryzysów – wojnach, eskalacji napięć geopolitycznych, katastrofie klimatycznej i upadku niezależnej nauki. Kto za to odpowiada? Według Jeffreya Sachsa, wybitnego ekonomisty i profesora Uniwersytetu Columbia, winę ponoszą przede wszystkim mocarstwa Zachodu, a zwłaszcza Stany Zjednoczone, które poprzez agresywną politykę zagraniczną, militaryzację dyplomacji i uleganie korporacyjnym lobbystom doprowadziły planetę na skraj przepaści.
W niedawnej rozmowie Sachs nie pozostawił suchej nitki na establishmentie politycznym, demaskując mechanizmy władzy, które napędzają konflikty, blokują pokojowe rozwiązania i niszczą środowisko akademickie. Jego słowa to nie tylko diagnoza – to oskarżenie. Poniżej przedstawiamy szokujące wnioski z tej rozmowy, które mainstreamowe media wolą przemilczeć.
Kryzys na Ukrainie: Wojna, której Zachód nie chciał uniknąć
Jeffrey Sachs nie ma wątpliwości: gdyby nie ekspansywna polityka NATO, wojna na Ukrainie nigdy by nie wybuchła. „Gdyby nie było nacisków NATO na Ukrainę, nie byłoby wojny” – stwierdził twardo. Sachs wskazuje, że Zachód, zamiast szukać dyplomatycznych rozwiązań, konsekwentnie prowokował Rosję, ignorując jej zastrzeżenia co do rozszerzania Sojuszu na wschód.
Dyplomacja zastąpiona militaryzacją
Zamiast gwarancji bezpieczeństwa dla wszystkich stron, Zachód postawił na eskalację. Sachs podkreśla, że już w 2008 roku, gdy NATO zapowiedziało możliwość przyjęcia Ukrainy, Moskwa wyraźnie zaznaczyła, że będzie to uznane za bezpośrednie zagrożenie.
„To nie jest teoria spiskowa – to fakt. Wystarczyło usiąść do stołu rokowań, zamiast pompować broń w region”
– mówi Sachs.
Dziś, gdy Ukraina płaci krwią za tę politykę, Zachód nie przyznaje się do błędu. Zamiast tego – zdaniem Sachsa – wykorzystuje ten konflikt do realizacji własnych interesów: osłabienia Rosji, zwiększenia sprzedaży broni i utrzymania globalnej dominacji. „To nie jest wojna o wolność Ukrainy, tylko kolejna odsłona geopolitycznej gry, w której Kijów jest pionkiem” – stwierdza bez ogródek.
Tajwan i Bliski Wschód: Jak USA podsycają globalne pożary
Tajwan: Amerykańska gra wojenna
Podobny scenariusz Sachs widzi w przypadku Tajwanu. „Jeśli Stany Zjednoczone powiedzą: »Słuchajcie, Tajwan jest częścią Chin i nie będziemy go zbroić«, a Pekin odpowie: »Nie zbroić Tajwanu« – tej wojny da się uniknąć” – przekonuje.
Ale USA nie chcą pokoju. Dlaczego? Bo Tajwan to kolejny pretekst do militaryzacji Azji, uzasadnienie dla obecności wojskowej i sprzedaży broni. Sachs nie boi się nazwać rzeczy po imieniu:
„Waszyngton celowo utrzymuje napięcie, bo konflikty są dobre dla zbrojeniowego biznesu”.
Bliski Wschód: Hipokryzja Zachodu w pełnej krasie
Jeśli gdzieś widać cynizm Zachodu najbardziej, to właśnie w kwestii Palestyny. Sachs przypomina, że rozwiązanie dwupaństwowe – z Palestyną w granicach z 1967 roku – popiera cały świat. „Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, ONZ, Liga Arabska, BRICS – wszyscy są za. Przeciw są tylko USA i Izrael” – mówi.
Ale to nie wszystko. Sachs demaskuje korupcyjną machinę, która blokuje pokój:
„To szokujące, ile pieniędzy płynie od proizraelskiego lobby do amerykańskich polityków. To nie jest polityka – to zwykłe przekupstwo”.
Cenzura w sercu Europy
Najbardziej przerażające są jednak metody, jakimi tłumi się głosy krytyki. Sachs przytacza bulwersujący przykład: „Ambasador Izraela w Niemczech zadzwonił do Wolnego Uniwersytetu Berlińskiego i kazał odwołać wykład specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. Palestyny. I uniwersytet się ugiął. To nie jest wolność słowa – to dyktatura”.
Europa, która chełpi się swoimi wartościami, w rzeczywistości knebluje usta naukowcom i aktywistom, którzy mówią niewygodną prawdę. „To wulgarne nadużycie władzy” – komentuje Sachs.
Kryzys klimatyczny i upadek nauki: Kto nas zawiódł?
Klimat: Punkt krytyczny już przekroczony
Sachs, który przez lata kierował Instytutem Ziemi na Columbia University, nie pozostawia złudzeń: „Czas się skończył. Przekroczyliśmy 1,5°C. Jesteśmy w niebezpiecznej fazie, gdzie zmiany przyspieszają”.
Ale zamiast działać, USA wciąż blokują postęp. „Trump to żyjący absurd. Jego hasło »wierć, wierć, kochanie« to nie tylko populizm – on naprawdę wierzy, że można bezkarnie eksploatować planetę” – mówi Sachs.
Tymczasem Chiny – często demonizowane przez Zachód – są dziś liderem zielonej transformacji. „To one przodują w energetyce słonecznej, wiatrowej, elektromobilności. Zachód powinien z nimi współpracować, zamiast siać kolejne konflikty” – podkreśla.
Uniwersytety w rękach korporacji
Ostatni akt dramatu to upadek środowiska akademickiego. Sachs z goryczą mówi o komercjalizacji nauki: „Uniwersytety zachowują się jak korporacje, dla których liczy się tylko PR i granty”.
Ale nie traci nadziei. „Tradycja akademicka ma 2400 lat. Musimy walczyć, by przetrwała” – apeluje.
Czas na rewolucję w myśleniu
Jeffrey Sachs nie proponuje półśrodków. Jego diagnoza jest brutalna: światem rządzi chciwość, hipokryzja i krótkowzroczność. Ale jest też rozwiązanie:
- Zakończyć militaryzację dyplomacji – Ukraina, Tajwan, Bliski Wschód potrzebują pokoju, nie kolejnych dostaw broni.
- Odetnąć korupcyjne wpływy lobbystów – polityka nie może być na sprzedaż.
- Postawić na współpracę z Chinami w walce o klimat – zamiast zimnowojennej rywalizacji.
- Obronić niezależność nauki – bez wolności badań nie ma przyszłości.
Czy świat usłyszy to ostrzeżenie? Sachs nie jest naiwny – wie, że system będzie się bronił. Ale bez rewizji dotychczasowej polityki czeka nas tylko jedna droga: w przepaść.
„Musimy się obudzić, póki jeszcze mamy czas” – kończy. Czy ktoś jeszcze słucha?
- Podziel się
