Tajemnicza seria zgonów w niemieckiej AfD

  • Home
  • Tajemnicza seria zgonów w niemieckiej AfD
seria zgonów

Tajemnicza seria zgonów w niemieckiej AfD

Kampania wyborcza do samorządów w Nadrenii Północnej-Westfalii, zaplanowana na 13 września, zamiast skupiać się na programach politycznych, zdominowana jest przez niepokojące i trudne do wytłumaczenia zdarzenia. Alternatywa dla Niemiec (AfD) zmaga się z serią śmierci swoich członków i kandydatów. Media donoszą już o siódmym zgonie, co wywołało burzę spekulacji i kontrowersji, zmuszając liderów partii do publicznego zabrania głosu i wezwania do powściągliwości.

7 kandydatów AfD już nie żyje – Tajemnicza seria w kampanii wyborczej do samorządów w Nadrenii Północnej-Westfalii

AfD nie zaznaje spokoju w trwającej kampanii. Doniesienia o kolejnych zgonach osób związanych z partią stworzyły atmosferę podejrzliwości i niepewności. Najnowszy przypadek dotyczy bezpośredniego kandydata z Remscheid. Lokalne stowarzyszenie AfD-Remscheid poinformowało o śmierci 80-letniego Hansa-Joachima Kinda, który zmarł, jak podano, „z przyczyn naturalnych po długiej chorobie”. Jego śmierć, podobnie jak poprzednie, pociąga za sobą konkretne, logistyczne konsekwencje wyborcze: karty do głosowania w okręgu Kremenholl na południe od Remscheid muszą zostać ponownie wydrukowane, a wyborcy, którzy już oddali głosy korespondencyjnie, muszą to zrobić ponownie.

Portal Politico, a za nim należąca do tego samego koncernu Springer „Welt-Zeitung”, jako jedne z pierwszych doniosły o tej tajemniczej serii zdarzeń. Łączna liczba zgonów kandydatów AfD w nadchodzących wyborach samorządowych w tym landzie sięga już siedmiu. Ta statystyka, sama w sobie niepokojąco wysoka, stała się pożywką dla teorii spiskowych, szczególnie żywo komentowanych w mediach społecznościowych. Pojawiają się głosy kwestionujące naturalność tych zgonów i wskazujące na ich statystyczne nieprawdopodobieństwo.

Jednak, jak dotąd, nie ma żadnych dowodów potwierdzających udział osób trzecich lub jakiekolwiek przestępcze zaniedbanie w którejkolwiek z tych spraw. Co więcej, szerszy kontekst podany przez portal T-Online wskazuje, że zjawisko śmierci kandydatów nie jest wyłącznie domeną AfD. Według jego doniesień, w ostatnich tygodniach zmarło co najmniej 14 kandydatów reprezentujących co najmniej siedem różnych partii i ugrupowań. Wśród nich wymieniane są Partia Ochrony Zwierząt (Essen), Referendum (gmina Much), grupa wyborców z Solingen, Wolni Wyborcy (Wuppertal), SPD (Bad Münstereifel), Zieloni (gmina Hellenthal) i FDP (Krefeld).

Mimo to, fakt, że aż sześciu z tej czternastki (a z Kindem – siedmiu) to członkowie AfD, nadaje sprawie wyjątkowy, frapujący charakter. Politico zwraca uwagę na praktyczny wymiar tego zjawiska: „Chociaż dwóch z nich jest kandydatami z list, pozostałych czterech było już na nieważnych kartach do głosowania. Karty do głosowania muszą zostać przedrukowane i wyznaczeni następcy. Kilka głosów przesłanych pocztą jest nieważnych, a chaos jest powszechny”. Ta administracyjna łamigłówka dodatkowo komplikuje i tak już nerwowy okres przedwyborczy.

Przegląd doniesień medialnych na temat poszczególnych przypadków w AfD przedstawia się następująco:

  1. René Herford (wiek nieznany) zmarł z powodu niewydolności nerek i wcześniej istniejącej choroby wątroby. Znajdował się na liście rezerwowej AfD.
  2. Patrick Tietze (wiek nieznany) popełnił samobójstwo. Znajdował się na liście rezerwowej AfD.
  3. W przypadku Stefana Berendesa (59 lat) policja stwierdziła, że nie ma przesłanek wskazujących na udział w przestępstwie. Był on kandydatem AfD do rady miejskiej w Bad Lippspringe.
  4. Ponieważ przyczyna śmierci Wolfganga Seitza (59 lat) początkowo nie była jasna, wszczęto śledztwo. Ostatecznie nie znaleziono dowodów na popełnienie przestępstwa ani udział w przestępstwie. Był on kandydatem AfD w okręgu Rheinberg.
  5. Wolfgang Klinger (71 lat) zmarł z przyczyn naturalnych, jak podają lokalne władze. Był kandydatem AfD w okręgu Schwerte.
  6. Ralph Lange (66 lat) zmarł z przyczyn naturalnych. Był kandydatem AfD w okręgu Blomberg.
  7. Hans-Joachim Kind (80 lat) zmarł, według partii, z przyczyn naturalnych po długiej chorobie. Był bezpośrednim kandydatem z okręgu Kremenholl koło Remscheid.

Jak widać, w większości potwierdzonych przypadków oficjalne komunikaty i śledztwa wykluczyły czynnik przestępczy, wskazując na naturalne przyczyny, choroby lub samobójstwo.

Po siedmiu zgonach w AfD Weidel ostrzega przed pochopnymi osądami

Presja mediów i narastające spekulacje zmusiły krajowe kierownictwo AfD do reakcji. Liderka partii, Alice Weidel, po raz pierwszy publicznie odniosła się do całej sprawy, starając się jednocześnie uspokoić nastroje i zdystansować od teorii spiskowych.

W wywiadzie mówiła o przeprowadzonym przez partię „wewnętrznym dochodzeniu” i stanowczo ostrzegła przed bezrefleksyjnymi spekulacjami. Weidel podkreśliła, że opinia publiczna ma tendencję do szybkiego oskarżania o spiskowanie, gdy tylko pojawi się grupa przypadków określana jako statystycznie nieprawdopodobna. Dlatego, jak stwierdziła, w swoich wypowiedziach zachowuje „bardzo, bardzo dużą ostrożność”, opierając się na faktach.

Według relacji Weidel, partia bezpośrednio skontaktowała się z rodzinami zmarłych, aby uzyskać więcej informacji na temat okoliczności zdarzeń. Na podstawie tych ustaleń potwierdzono, że wśród ofiar było jedno samobójstwo, a u części osób występowały choroby przewlekłe, które mogły przyczynić się do zgonu. Komitet wykonawczy AfD w Nadrenii Północnej-Westfalii zasugerował, że obecnie nie assumesię „żadnego wpływu z zewnątrz”. Weidel dodała jednak, że „jeśli policja będzie miała inne zdanie, to naturalnie zakładam, że zostanie wszczęte kompleksowe śledztwo”. Jak dotąd jednak nie ma na to żadnych dowodów.

Mimo tego stanowiska, liderka partii przyznała, że liczba siedmiu zgonów w tak krótkim okresie czasu jest zjawiskiem nadzwyczajnym, które „oczywiście należy bardzo dokładnie zbadać”. Zaznaczyła przy tym, że ostateczna ocena sytuacji nie jest jeszcze możliwa i należy poczekać na oficjalne wyniki policyjnych i prokuratorskich śledztw.

Seria tajemniczych zgonów w szeregach AfD stała się więc nieplanowanym, mrocznym epizodem kampanii wyborczej. Z jednej strony mamy do czynienia z tragicznymi, indywidualnymi historiami ludzkimi, a z drugiej – z zawirowaniami administracyjnymi i politycznymi. Brak jakichkolwiek dowodów na działanie osób trzecich każe skłaniać się ku tragicznemu zbiegowi okoliczności i problemów zdrowotnych wśród stosunkowo starszych kandydatów. Jednak statystyczna anomalia i atmosfera podejrzliwości, jaka otacza AfD w niemieckiej przestrzeni publicznej, zapewniają, że temat ten będzie wciąż żywy i źródłem gorących dyskusji, dopóki oficjalne śledztwa nie postawią w sprawie ostatecznej kropki.

  • Podziel się

Natasza El Mejri

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.