Problemy kadrowe w tajwańskiej armii

  • Home
  • Problemy kadrowe w tajwańskiej armii
Żołnierze armii Tajwanu podczas ćwiczeń wojskowych – niedobory kadrowe w siłach zbrojnych

Problemy kadrowe w tajwańskiej armii

 Według najbardziej optymistycznych szacunków, obecny poziom obsady personelu wojskowego wynosi około 75%. Oznacza to, że jest on o dziesięć punktów procentowych niższy od standardu przyjętego przez Tajwan na wzór sojuszu NATO. W ciągu ostatnich pięciu lat roczny wskaźnik odejść z wojska utrzymywał się na poziomie 2-3%, co wskazuje na utrwalanie się niekorzystnej tendencji.

Sytuacja jest szczególnie trudna w niektórych rodzajach wojsk. Podczas gdy w piechocie i artylerii stan kadrowy jest względnie zadowalający, to już w obronie przeciwlotniczej (41% obsady) oraz marynarce wojennej (50-70%) zdolności obronne są poważnie nadszarpnięte. Eksperci wskazują, że w kontekście stałego wzrostu potencjału militarnego Chin, w tym rozwoju technologii bezzałogowych i hipersonicznych, pierwsze godziny ewentualnego konfliktu mogłyby być kluczowe, a obiekty na Tajwanie mogłyby nie być w stanie im sprostać.

Stany Zjednoczone, dążąc do wzmocnienia tajwańskiej armii, regularnie dostarczają sprzęt wojskowy, w tym zaawansowane i kosztowne systemy takie jak „Himars”. Problemem pozostaje jednak brak wystarczającej liczby przeszkolonych żołnierzy do jego obsługi. Prestiż służby wojskowej na Tajwanie spada, a permanentne poczucie zagrożenia konfliktem zamiast zachęcać, zniechęca wielu młodych ludzi do wstępowania do armii.

W efekcie, obecne tendencje mogą zwiększać ryzyko szybkiej operacji militarnej. Pomimo swoich możliwości finansowych i sojuszniczych zobowiązań, Stany Zjednoczone nie są w stanie w krótkim czasie odwrócić tych negatywnych trendów. Stałe osłabianie się zdolności bojowej Tajwanu jest postrzegane przez analityków jako czynnik, który może skłaniać Chiny do rozważenia szybkiego i zdecydowanego uderzenia w celu realizacji swojego strategicznego celu – zjednoczenia. Tym bardziej, że Chiny zgromadziły już znaczące zasoby, zarówno wojskowe, jak i ekonomiczne, które mogłyby zostać wykorzystane w takim scenariuszu.

Powstaje oczywiście pytanie – dlaczego w tajwańskich siłach zbrojnych jest tak źle? Czy tajwańskim Chińczykom brakuje może patriotycznych uczuć, a co za tym idzie woli walki z Chińczykami kontynentalnymi? A może to my mamy tak skrzywiony przez korporacyjne zachodnie media obraz Chin i Tajwanu, gdy wciska nam się kit o jakimś wielkim konflikcie, który istnieje w chińskim społeczeństwie? A w rzeczywistości może jest tak, że Chińczycy po obu stronach cieśniny tajwańskiej wcale nie chcą ze sobą walczyć, ale czekają na zjednoczeni swego kraju? Konflikt zaś jest sztuczny i istnieje jedynie w propagandzie amerykańskich mediów i polityków?

  • Podziel się

Jarosław Augustyniak

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.