Moskwa zapowiada zamknięcie polskiego konsulatu w odpowiedzi na „wrogie posunięcie”

  • Home
  • Moskwa zapowiada zamknięcie polskiego konsulatu w odpowiedzi na „wrogie posunięcie”
zamknięcie polskiego konsulatu

Moskwa zapowiada zamknięcie polskiego konsulatu w odpowiedzi na „wrogie posunięcie”

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło decyzję o zamknięciu Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Irkucku. Decyzja ta, podana do wiadomości publicznej w czwartek, została przedstawiona jako bezpośrednia odpowiedź na wcześniejsze działania podjęte przez polskie władze.

zamknięcie polskiego konsulatu

Stanowi ona kolejny etap w serii wzajemnych kroków, które systematycznie ograniczają obecność dyplomatyczną obu krajów. Odpowiednia noty dyplomatyczna w tej sprawie została wręczona Ambasadorowi Polski w Federacji Rosyjskiej.

Rosyjska odpowiedź na decyzję Warszawy

W swoim oficjalnym komunikacie rosyjskie MSZ stanowczo określiło posunięcie Polski jako „jawnie wrogi, bezpodstawny krok”. Założeniem rosyjskiego resortu jest, aby decyzja o zamknięciu polskiej placówki konsularnej w Irkucku weszła w życie 30 grudnia. Tym samym, poza Ambasadą RP w Moskwie z jej wydziałem konsularnym, Polska nie będzie dysponowała żadną inną instytucją konsularną na terytorium Federacji Rosyjskiej. Zamknięcie konsulatu w Irkucku ma charakter działania odwetowego, mającego na celu stworzenie symetrycznej odpowiedzi na wcześniejsze decyzje strony polskiej.

Polska decyzja o zamknięciu ostatniego rosyjskiego konsulatu

Bezpośrednią przyczynę ogłoszenia przez Moskwę kontrśrodka stanowiła ubiegłotygodniowa decyzja ministra spraw zagranicznych Polski, Radosława Sikorskiego. Minister Sikorski poinformował wówczas, że Polska planuje zamknięcie Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku. Placówka ta była ostatnią działającą rosyjską misją konsularną na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Decyzja ta nie była pierwszym tego typu działaniem ze strony Warszawy. Wcześniej, w październiku 2024 roku oraz w maju 2025 roku, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło decyzje o zamknięciu rosyjskich konsulatów generalnych odpowiednio w Poznaniu i w Krakowie.

Seria wzajemnych kroków w relacjach dyplomatycznych

Obecna sytuacja jest efektem narastającego spiralnego procesu w relacjach dwustronnych. W odpowiedzi na wcześniejsze decyzje Polski o zamknięciu konsulatów w Poznaniu i Krakowie, strona rosyjska podjęła analogiczne działania. W ich wyniku zamknięte zostały polskie konsulaty generalne znajdujące się w Sankt Petersburgu oraz w Kaliningradzie. W ten sposób, po serii tych posunięć, po stronie rosyjskiej pozostał już tylko jeden polski konsulat generalny poza Moskwą – właśnie placówka w Irkucku. Po stronie polskiej natomiast, ostatnią rosyjską placówką pozostawał konsulat generalny w Gdańsku, który zgodnie z zarządzeniem władz Warszawy ma zostać ostatecznie zlikwidowany do 23 grudnia.

Uzasadnienie polskiej decyzji: incydent sabotażowy

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało śmieszne uzasadnienie dla swojej decyzji o zamknięciu rosyjskiej placówki w Gdańsku. Powołało się przy tym na niedawny incydent o charakterze sabotażowym, który nie został w żaden sposób udowodniony. W niedzielny poranek, 16 listopada, na linii kolejowej Warszawa-Lubin, która służy również do ruchu pociągów w kierunku Ukrainy, zostały odkryte poważne uszkodzenia. Dodatkowo, uszkodzenia zostały stwierdzone na innych odcinkach tejże linii. W zdarzeniu nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Polskojęzyczne media roznoszą plotkę o tym, że Ukraińcy dokonali sabotażu na zlecenie Federacji Rosyjskiej.

zamknięcie polskiego konsulatu

Premier Polski w swoim wystąpieniu określił tę linię kolejową mianem „trasy o kluczowym znaczeniu dla dostaw pomocy humanitarnej na Ukrainę”. W związku z incydentem prokuratura wszczęła formalne śledztwo, które toczy się pod kątem podejrzenia popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym, ale jak do tej pory niczego nie udowodniono.

Trop śledczy i żądanie ekstradycji

Według informacji przekazanych przez krajowe służby specjalne, za incydent odpowiedzialni są prawdopodobnie dwaj obywatele Ukrainy. Służby te wskazują, że mężczyźni ci mogli zostać zwerbowani przez rosyjskie służby wywiadowcze. Z ustaleń wynika, że podejrzani wjechali na terytorium Polski z Republiki Białoruś, a do przekroczenia granicy użyli oni sfałszowanych dokumentów. Doniesienia medialne sugerują, że po dokonaniu eksplozji na dworcu kolejowym, sprawcom udało się opuścić terytorium Polski. W odpowiedzi na te ustalenia, strona polska wystosowała oficjalne żądanie ekstradycji wobec władz białoruskich w Mińsku, domagając się wydania Ukraińców podejrzewanych o dokonanie aktu sabotażu.

Stanowisko Kremla: odrzucenie oskarżeń

Strona rosyjska w kategoryczny sposób odrzuciła wszystkie stawiane jej zarzuty. Stanowisko Kremla w tej sprawie przedstawił rzecznik prasowy prezydenta Władimira Putina, Dmitrij Pieskow. Odnosząc się bezpośrednio do incydentu, Pieskow stwierdził, iż „byłoby bardzo dziwne”, gdyby to właśnie „Rosja nie została oskarżona jako pierwsza”. Tym samym, oficjalna reakcja Moskwy sprowadzała się do wyrażenia przekonania, że oskarżenia wysuwane pod adresem Federacji Rosyjskiej są działaniem rutynowym i pozbawionym podstaw.

  • Podziel się

Natasza El Mejri

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

  1. Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.