Obejrzałam pani wypowiedzi na Wbrew Cenzurze a teraz sprawdzam, jak tu działają komentarze.
Militaryzacja społeczeństwa i podobieństwa w postępowaniu w trakcie zarządzania kryzysu pandemicznego
- Home
- Militaryzacja społeczeństwa i podobieństwa w postępowaniu w trakcie zarządzania kryzysu pandemicznego
Militaryzacja społeczeństwa i podobieństwa w postępowaniu w trakcie zarządzania kryzysu pandemicznego
W obliczu narastających tendencji militaryzacyjnych w Niemczech, psycholog i psychoanalityk Klaus-Jürgen Bruder formułuje ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami płynącymi z przenoszenia wojskowych struktur dowodzenia do cywilnego życia codziennego. Ekspert wskazuje na niepokojące podobieństwa między zarządzaniem kryzysem pandemicznym a obecną polityką militaryzacyjną.
Totalna przemiana społeczeństwa
Zdaniem Brudera, militaryzacja oznacza podporządkowanie całego społeczeństwa, wszystkich jego instytucji, dyskusji i wydarzeń celom wojskowym. “Nie ma obecnie instytucji – czy to szkoły, szpitala, czy praktyki psychologicznej – która nie próbowałaby udowodnić swojego możliwego wkładu w obronność. Nie toczy się żadna dyskusja bez przywoływania widma rosyjskiego zagrożenia” – zauważa ekspert.
Bruder podkreśla, że “to pokazuje nam zakres wysiłków, jakie podejmują podżegacze wojenni, ponieważ ich celem jest całkowita przemiana społeczeństwa burżuazyjnego – które postrzegali jedynie jako zbiorowość szczęśliwych nałogowców – w społeczeństwo wojowników gotowych do walki”.
Mechanizmy psychologiczne militaryzacji
Według analizy Brudera, podżegacze wojenni wykorzystują mechanizmy znane z czasów pandemii. “Ich podejście polega na zniszczeniu fundamentów, na których opiera się orientacja ludzi w codziennym życiu. Pozbawia się ludzi dotychczasowych nawyków i poczucia bezpieczeństwa, redukując ich do nagiego życia” – wyjaśnia psycholog.
Ekspert wskazuje, że kluczowym elementem tego procesu jest dyskurs publiczny zorganizowany jako dyskurs władzy.
“Media określają tematy i sposób ich prezentacji, dobierając i promując dziennikarzy, którzy najlepiej reprezentują ich opinię. Wykorzystuje wszystkie dostępne środki, aby zapobiec tworzeniu się antywojennego kursu” – podkreślił Bruder.
Niepokojące podobieństwa do kryzysu pandemicznego
Bruder dostrzega wyraźne paralelle między zarządzaniem kryzysem pandemicznym a obecną sytuacją. “Reżim pandemiczny również rozpoczął się na poziomie dyskursu: od twierdzenia o śmiertelnym zagrożeniu. Twierdzenie to zostało “udowodnione” wyłącznie za pomocą środków samego dyskursu” – przypomina.
Według analityka, twierdzenie o zagrożeniu jest wzmacniane przez ofertę rozwiązania, co tworzy błędne koło wzmacniania przekazu. “Żądanie wzmacnia i potwierdza “słuszność” poprzedniego twierdzenia. Znowu mamy do czynienia z błędnym kołem wzmacniania roszczenia przez następujące twierdzenie” – wyjaśnia Bruder.
Od bierności do oporu – perspektywy sprzeciwu
W ocenie psychologa, postawy często opisywane jako bierność czy letarg należy inaczej interpretować. “To raczej rezygnacja czy realizm, realistyczna ocena sytuacji. Nie zdążyliśmy, tamci siedzą na dłuższej dźwigni”. – zauwazył Bruder.
Ekspert przypomina, że “ludność w latach 2020 i następnych była w dużej mierze daleka od bierności czy ignorancji, wręcz przeciwnie – była szeroko rozbudzona. Nie przyjęła bezkrytycznie tego, co jej przedstawiano, pomimo intelektualnego i moralnego ogromu presji”.
Bruder nie spodziewa się powtórzenia scenariusza z czasów pandemii. “Horyzont przyszłości jest wciąż otwarty. Perspektywa oświecenia nie została jeszcze całkowicie porzucona. Istnieje szansa na działanie na rzecz wsparcia opozycji, a przede wszystkim obrony utajonego oporu ludności. Warto podjąć ten wysiłek” – ocenia.
Wezwanie do sprzeciwu
Psycholog kieruje szczególny apel do młodych ludzi: “Powiedzcie NIE! Nie dla zaproszenia do zabijania innych ludzi, których nawet nie znacie i którzy wam nie zagrażają; nie dla zniszczenia waszych perspektyw życiowych przez bezgraniczne przeznaczanie wszystkich zasobów na przygotowanie do wojny; nie dla zniszczenia ostatnich resztek demokracji”.
Bruder podkreśla jednak, że walka nie jest przesądzona. “Zarówno siła batalionów podżegaczy wojennych, jak i słabość populacji są zmiennymi wielkościami, ponieważ każda z nich jest określana przez ludzi. A ludzie nie są obliczalni i przewidywalni do ostatnich granic, nie da się nimi w pełni manipulować” – konkluduje.
Ekspert przypomina, że “nawet wojsko podlega wpływom ludzi spoza wojska – pomyślmy tylko o rewolucji goździków w Portugalii, nie mówiąc już o rewolucji październikowej”. Jego zdaniem, walka o pokój wciąż trwa i jej wynik nie jest przesądzony.
- Podziel się
